Ważnym elementem tej edukacji finansowej są też „własne” pieniądze Waszego dziecka. Czy to w postaci dawanego mu kieszonkowego, czy podrzucania drobniaków od czasu do czasu, żeby miało co włożyć do skarbonki. Ale my postanowiliśmy pójść o krok dalej i… założyliśmy Stasiowi PKO Konto Dziecka, czyli jego pierwsze konto
Pod tym kątem warto więc zadbać, aby tytuł przelewu z konta firmowego na prywatne wyraźnie wskazywał, czego dotyczy i nie budził żadnych wątpliwości pod względem podatkowym. Nie należy go zatem nazywać np. „darowizną”, „wynagrodzeniem”, „świadczeniem”, czy też „należnością za usługę”. Takie tytuły
Pierwszy w miesiącu przelew na inny rachunek w PKO Banku Polskim jest bezpłatny (kolejne przelewy wewnętrzne oraz przelewy zewnętrzne są płatne zgodnie z Tabelą Opłat i Prowizji). Darmowe są zaś wszystkie wypłaty gotówkowe zlecane w oddziałach Banku.
Jeśli chcesz wysłać wniosek o umorzenie kredytu w PKO BP, Alior Banku, Pekao, czy innym dużym banku, możesz jednak zadzwonić na infolinię i zapytać, czy taki wniosek można przesłać mailem. Sprawdź jak wydłużyć okres kredytowania. Co jeszcze warto wiedzieć o umorzeniu kredytu?
Mirosław Czech • Aktualizacja: 5 marca 2020 r. Konto Za Zero to podstawowy rachunek w ofercie banku PKO BP. Pod warunkiem dokonywania min. 5 transakcji kartą lub BLIK-iem miesięcznie, konto faktycznie jest prowadzone bez opłat. Przyjrzyjmy się jak to działa. Opłata za prowadzenie konta wynosi 0 zł miesięcznie.
Warto pamiętać, że nawet najbardziej stabilna umowa o pracę może zostać zakończona na długo przed końcem spłaty kredytu hipotecznego. W dobie coraz większej mobilności pracowników, banki zwracają uwagę na stabilność zatrudnienia przede wszystkim jako wyznacznik tego czy potencjalny kredytobiorca potrafi zadbać o swoją sytuację.
wux0QPg. Indywidualne Konto Emerytalne samo w sobie stanowi nader korzystne rozwiązanie. Jest jednak jak wiemy jedynie rodzajem opakowania, w którym możemy umieścić cały szereg sposobów na pomnażanie gromadzonych środków, czy przynajmniej zachowanie ich rzeczywistej wartości. Wobec niskich stóp procentowych wybór ten staje się jeszcze trudniejszym. Bo przecież chcemy nie tylko cieszyć się zyskiem, ale też nie okupywać go nadmiernym ryzykiem. IKE obligacje skarbowe stają się w tej sytuacji nader interesującą propozycją. Ryzyko inwestycyjne, a państwowe obligacjeIKE obligacje skarbowe to gwarancja całości wypłatyNie uciekniemy przed inflacją. Chyba, że…Co mamy do wyboru inwestując w IKE obligacje skarbowe?Inflacja podnosi zyski posiadaczy obligacji Skarbu PaństwaW IKE obligacje skarbowe podatek Belki też nas nie dosięgnieJak założyć IKE obligacje? Ryzyko inwestycyjne, a państwowe obligacje Tematowi finansów często towarzyszy podsycanie pewnej nieufności do państwa. Jakoby chciwie skubie nas ono podatkami, pobiera składki, a na koniec nic nam nie da! Bo przecież taki ZUS bez najmniejszych wątpliwości już za kilka lat definitywnie zbankrutuje. Słyszymy regularnie już przynajmniej od dobrych dwudziestu lat. Państwo, jako przedmiot i przestrzeń rozmaitych zmagań politycznych, to ma być mało wiarygodny uczestnik rynkowej gry. Zwolennicy innej optyki zwracają z kolei uwagę, że od transformacji w naszym kraju upadło prawie 140 banków. Gwoli ścisłości należy jednak dodać dwie informacje: poza dosłownie kilkoma przypadkami, były to małe, lokalne banki spółdzielcze, a niemal wszystkie te upadki (poza trzema) miały miejsce jeszcze w burzliwych (być może inni ujęliby to inaczej) latach 90-tych. Tak czy inaczej jednak, choć pamiętamy o problemach Grecji czy Argentyny, bankructwo państwa jest w naszych warunkach scenariuszem bardzo skrajnym. Można założyć, że musiałoby być efektem gospodarczej zapaści, z której i prywatne podmioty nie wyjdą bez szwanku. IKE obligacje skarbowe to gwarancja całości wypłaty IKE obligacje skarbowe oznacza tymczasem właśnie inwestowanie w papiery wartościowe emitowane przez Skarb Państwa. Gwarantuje on całość wypłaty wraz z odsetkami, niezależnie od wielkości inwestycji – ta nie jest limitowana. Jest to jedna z najbezpieczniejszych form oszczędzania, jakie mamy do dyspozycji. Niekoniecznie pozwala na wysoki zysk (choć w określonych warunkach może dać znacznie wyższy niż inne instrumenty, o czym później) za to zapewnia spokój. Mało tego – zgodnie z art. 165. Ustawy o finansach publicznych z 27 sierpnia 2009 roku, wydatki na obsługę długu Skarbu Państwa są dokonywane przed innymi wydatkami budżetu państwa. A więc, póki państwo nie bankrutuje, nasze obligacje wykupić musi, cokolwiek by się nie działo. Bez względu na to, jakie są zbierane przez IKE obligacje opinie dotyczące innych aspektów, wysokie na tle innych rozwiązań bezpieczeństwo tej inwestycji jest poza dyskusją. Jakby i tego było mało, to bardzo szeroko dostępna propozycja. Jedna akcja to zawsze wydatek stu złotych i może po nią sięgnąć każda osoba fizyczna. Nie uciekniemy przed inflacją. Chyba, że… Stabilna wartość pieniądza to elementarny warunek możności pełnienia przez niego swojej roli. A więc i funkcjonowania gospodarki, dla której system finansowy jest rodzajem krwiobiegu umożliwiającego wymianę dóbr i usług, których to ekwiwalentem jest pieniądz właśnie, Nieznaczna – maksymalnie 3, może 4-procentowa inflacja jest jednak zjawiskiem zupełnie normalnym, towarzyszącym wzrostowi gospodarczemu. Stanowi jednocześnie zmartwienie dla wszystkich podejmujących długoterminowe oszczędzanie. Obecnie, wobec niskich stóp procentowych, a więc i niskiego oprocentowania produktów inwestycyjnych, jest to właściwie główna troska decydujących się na nie klientów. Poszukiwane są rozwiązania, które już nawet nie tyle zagwarantują zysk, co chociaż pozwolą uciec przed inflacją. Od dłuższego czasu nie należą już do takich np. lokaty. IKE obligacje skarbowe, które w innych okolicznościach (gdyby można było liczyć na zyski z innych instrumentów daleko przekraczające inflację) niekoniecznie wyglądałoby na rozwiązanie atrakcyjne, w tym momencie zdecydowanie warte jest rozważenia. Zależnie od tego, na jakie się zdecydujemy, możemy liczyć na niemal pewną ochroną naszych aktywów przed inflacją. Co mamy do wyboru inwestując w IKE obligacje skarbowe? Jeszcze przed kilku laty minimalny okres, na jaki można było nabyć obligacje skarbowe, wynosił dwa lata. Odkąd dostępny jest wariant trzymiesięczny, ich popularność rośnie niezwykle szybko, jednak to nie te powinny być naszym głównym obiektem zainteresowania. Co mamy co do wyboru? Dwie oferty stałoprocentowe, a więc wspomniane 3-miesięczne OTS z oprocentowaniem 0,5% oraz 2-letnie DOS z oprocentowanie 1%, kapitalizacja roczna. Jedną zmiennoprocentową, czyli 3-letnie TOZ z oprocentowaniem 1,1% przez pierwsze pół roku, następnie mamy mnożnik 1,00 x WIBOR 6M, wypłata odsetek co pół roku; I wreszcie, indeksowane inflacją, których jest kilka: 4-letnie COI: 1,30% w pierwszym roku, w kolejnych rocznych okresach odsetkowych: marża 0,75% + inflacja;10-letnie EDO: 1,70 % w pierwszym roku, w kolejnych rocznych okresach odsetkowych: marża 1,00% + inflacja;6-letnie ROS: 1,50 % w pierwszym roku, w kolejnych rocznych okresach odsetkowych: marża 1,25% + inflacja (oferta wyłącznie dla beneficjentów programu 500+); W każdym przypadku mamy roczną kapitalizacją odsetek. Zdecydowanie opłaca się więc nabywać obligacje skarbowe na dłuższy okres – w pierwszym roku, przy obecnym poziomie inflacji będziemy tracić. Ale już w kolejnych nie tylko nie ma możliwości, żeby nas ona dosięgnęła, ale jeszcze doliczana jest do niej trzymająca ją na dystans marża. Inflacja podnosi zyski posiadaczy obligacji Skarbu Państwa W lipcu 2021 roku Główny Urząd Statystyczny zakomunikował, że wskaźnik inflacji osiągnął 5% – to wartość najwyższa od dekady. A zatem posiadacze aktywów w ramach IKE obligacje skarbowe, którzy zdecydowali się choćby na 4-letnie COI będą mogli mówić o zysku na poziomie 5,75%. W przypadku EDO będzie to już okrągłe 6%. Naturalnie opiera się to na danych dotyczących przeszłej inflacji, a nie prognozach, więc teoretycznie może się zdarzyć, że przy jej dalszym szybkim wzroście oprocentowanie takiej inwestycji za nią nie nadąży. Czy krytyczne opinie będą w tym momencie uzasadnione? Jaki inny produkt przy obecnych stopach procentowych zapewnia takie wyniki bez wysokiego ryzyka? Nie ma tu także problemu z wycofaniem środków. Odpowiedź na pytanie o to, czy warto jest obecnie oczywista. Nie musimy nabywać obligacji na koncie emerytalnym. Od początku wspominamy jednak o IKE, bo takie rozwiązanie niesie ze sobą dodatkową korzyść. W IKE obligacje skarbowe podatek Belki też nas nie dosięgnie Oszczędzanie na emeryturę w ramach III filaru stanowi cel, dla którego przewidziane zostały ulgi podatkowe. Nie jest to wszak jakiś dowód szczególnej zapobiegliwości, tylko, o czym często nie pamiętamy, konieczność przewidziana już w reformie z 1999 roku. Indywidualne Konto Emerytalne jest jednym z rozwiązań, które chroni nas przed podatkiem od zysków kapitałowych. Jeśli dotrzymamy do wieku 60 lat (lub 55 przy wcześniej nabytych uprawnieniach) nie zapłacimy go wcale. IKE jest dość elastyczne i pozwala na częściowe wypłaty – wóczas podatek dotyczy części wypłacanej. Zawsze można więc liczyć na pewne oszczędności, tym istotniejsze, im wyższy będzie zysk z obligacji. Czy warto? Tym bardziej wydaje się, że tak. Jak założyć IKE obligacje? W ramach IKE obligacje skarbowe nie są dostępne wszystkie warianty. Do dyspozycji mamy DOS, TOZ, COI oraz EDO, czyli od dwuletnich po dziesięcioletnie. Jak założyć IKE obligacje? Zakupu obligacji skarbowych w ramach IKE nie da się dokonać przez internet. Nie jest to jednak poważny problem: pośredniczący w takim IKE PKO BP ma wszak nader rozległą sieć placówek. Może to być Punkt Obsługi Klientów Domu Maklerskiego PKO BP, ale także po prostu PKO Banku Polskiego. Tam udajemy się z dowodem osobistym i podpisujemy szereg dokumentów, z których kluczowe są dwa: umowa o prowadzenie konta IKE Obligacje oraz Dyspozycja Nabywania Obligacji Skarbowych (DNOS) – jej wskazania można potem zmieniać. Następnie wystarczy dokonać wpłaty – ogranicza nas oczywiście roczny limit IKE w 2021 roku wynoszący 15 777 zł. Piotr Czubiński Specjalizuję się w tematyce ubezpieczeniowej i emerytalnej. Emerytura to najtrudniejsze z ubezpieczeń - budzimy się w wieku 50 lat i zaczynamy rozumieć, że jest za późno na wymarzoną emeryturę... ale nigdy nie jest za późno na dobrą emeryturę. Po godzinach fan historii, polityki i Kung Fu.
fot. Patryk Kosmider / / ShutterstockNa obligacjach skarbowych wciąż można zarobić więcej niż na najlepszej lokacie terminowej w banku. Papiery wartościowe Skarbu Państwa stały się korzystną alternatywą dla osób chcących ulokować pieniądze z zyskiem – wynika z analizy Do wyboru są obligacje indeksowane inflacją, stopą referencyjną, ze stałym oprocentowaniem oraz w opcji "rodzinnej". Zakup obligacji czteroletnich indeksowanych inflacją i wykupienie ich przykładowo po dwóch latach przyniesie wyższy zysk niż "włożenie" pieniędzy na lokatę terminową – wynika z analizy Aktualnie kończy się czas ery ofert lokat terminowych z symbolicznym zyskiem – ich oprocentowanie w ubiegłym roku wynosiło w niektórych bankach zaledwie 0,01 proc. w skali roku. Obecnie oprocentowanie na lokatach sięga już 7 proc. w skali roku w przypadku niektórych ofert. Obligacje skarbowe są papierami wartościowymi sprzedawanymi przez ministra finansów reprezentującego Skarb Państwa. Sprzedając obligacje, minister finansów pożycza od nabywcy obligacji określoną sumę pieniędzy i zobowiązuje się ją zwrócić wraz z należnymi odsetkami (wykupić obligacje) w określonym czasie. Obligacje skarbowe mogą kupić osoby fizyczne, stowarzyszenia oraz inne organizacje społeczne i zawodowe, a także fundacje wpisane do rejestru sądowego. Często mówi się, że barierą przy inwestowaniu w obligacje skarbowe jest przede wszystkim czas, w którym środki pieniężne zostaną wypłacone przy wcześniejszej rezygnacji. Wynosi do 5 dni roboczych od wydania dyspozycji o sprzedaży posiadanych obligacji skarbowych. Jako drugą wadę wymienia się również konieczność zainwestowania oszczędności na dłuższy okres. Zatrzymajmy się przy tym na chwilę. Elastyczne oszczędzanie nawet na 7%? Porównaj najlepsze oferty Obligacje Skarbu Państwa a lokata Decydując się na zainwestowanie przykładowo 10 tys. zł na lokacie dwuletniej, to zysk na zakończenie okresu (z założeniem, że odsetki po roku zostaną dopisane do kwot początkowej) wyniesie 1013,17 zł po uwzględnieniu podatku Belki (oprocentowanie 6,25 proc.). Innym wariantem jest zainwestowanie 10 tys. zł na lokacie 12-miesięcznej rok po rok. W takim przypadku zysk wyniesie 1134 zł (567 zł w pierwszym roku i 567 zł w drugim roku). Przy wyliczeniach zakładamy, że lokaty mają oprocentowanie stałe na poziomie 7 proc w skali roku. Dla porównania zakup obligacji skarbowych czteroletnich indeksowanych inflacją za 10 tys. zł, czyli 100 sztuk, po roku wygeneruje zysk na poziomie 468 zł, już po potrąceniu podatku. Środki zostaną wypłacone, natomiast w drugim roku oprocentowanie będzie uzależnione od inflacji. Zakładając inflację na poziomie 12 proc. (prognoza NBP na pierwszy kwartał 2023 r.), oprocentowanie w drugim roku wynosi 13 proc. – suma 1 proc. (marży odsetkowej) oraz inflacji. Oznacza to, że zysk po drugim roku inwestowania, po odliczeniu podatku Belki, wyniesie 1053 zł. Przyjmijmy kolejne założenie, że po dwóch latach dokonujemy wcześniejszego wykupu obligacji. W praktyce oznacza to, że od każdej zakupionej obligacji trzeba zapłacić opłatę w wysokości 70 groszy, czyli w naszym przypadku 70 zł. Podsumowując, w pierwszym roku na obligacjach zarobiliśmy 468 zł, w kolejnym 1053 zł, co daje nam kwotę 1521 zł. Po odjęciu opłaty za wcześniejsze zakończenie oszczędzania zysk wyniesie 1451 zł. Będzie on o 1134 zł wyższy niż w przypadku inwestowania oszczędności na najlepszej lokacie terminowej lub o 437,83 zł wyższy w porównaniu z zyskiem na lokacie dwuletniej. Inną możliwością jest po prostu zakup obligacji dwuletnich. W tym przypadku oprocentowanie jest zmienne w każdym miesiącu, uzależnione od stopy referencyjnej NBP. W pierwszym miesięcznym okresie odsetkowym wynosi 6,25 proc. w skali roku. Natomiast w kolejnych 23 okresach będzie kształtować się na poziomie: stopa referencyjna NBP+0,25 proc. Obligacje skarbowe w ostatnim czasie ponownie biją rekordy popularności. W czerwcu nabywcy ulokowali w nich blisko 14 mld zł, co jest najwyższym wynikiem w historii, czytamy w artykule Macieja Kalwasińskiego, analityka Wzrost zainteresowania jest pokłosiem niskiego oprocentowania na lokatach bankowych (do maja tego roku) oraz rosnącej inflacji. Obligacje oszczędnościowe a podatek Podczas inwestowania w warto również pamiętać o konieczności zapłacenia podatków od zysków. Tzw. podatek Belki wynosi 19 proc. i jest pobierany automatycznie po wygaśnięciu lokaty przez banki lub państwo (w przypadku obligacji skarbowych). Obligacje skarbowe – które wybrać? Wybór obligacji skarbowych jest spory. Dostępne są papiery wartościowe ze stałym oprocentowaniem, czyli takim, które nie ulega zmianie przez cały okres oraz zmiennym, aktualizowanym co pół roku (uzależnionym o stopy procentowej, po jakiej banki udzielają pożyczek między sobą). Należą do nich: obligacje 3-miesięczne – 3 proc. w skali roku, obligacje 3-letnie – 5,50 proc. w pierwszym półroczu, później: stopa WIBOR 6M. Do końca maja 2022 r. w ofercie można było jeszcze wybrać 2-letnie obligacje o oprocentowaniu stałym. Z powodu inflacji resort finansów zdecydował się o wprowadzeniu nowej oferty. Ministerstwo Finansów wprowadza "obligacje Morawieckiego" Od 1 czerwca 2022 r. oferta obligacji została rozszerzona o nowy rodzaj – obligacje o zmiennym oprocentowaniu według stopy referencyjnej NBP, czyli tzw. obligacje Morawieckiego. W ramach tego wariantu papierów wartościowych klienci mogą wybrać: obligacje roczne – 6 proc. w pierwszym miesiącu, później stopa referencyjna NBP, obligacje 2-letnie – 6,25 proc. w pierwszym miesiącu, później stopa referencyjna NBP + 0,25%. Osoby decydujące się na wybór obligacji ze stałym oprocentowaniem znają już w momencie kupowania dokładną wysokość odsetek, jakie otrzymają na koniec okresu. Kolejny rodzaj to obligacje skarbowe indeksowane inflacją. W praktyce oznacza, to że od drugiego roku inwestowania, wysokość oprocentowania jest uzależniona od poziomu inflacji. obligacje 4-letnie – 6 proc. w pierwszym roku, później: 1 proc. + inflacja, obligacje 10-letnie – 6,25 proc. w pierwszym roku, później: 1,25 proc. + inflacja, W tym przypadku część oprocentowania znana jest od razu w chwili kupienia – jest to marża odsetkowa. Natomiast druga składowa to poziom inflacji. Kolejnym, trzecim i stosunkowo nowym, rodzajem obligacji skarbowych są "rodzinne papiery wartościowe". obligacje rodzinne 6 letnie – 6,20 proc. w pierwszym roku, później: 1,5 proc. + inflacja, obligacje rodzinne 12-letnia – 6,50 proc. w pierwszy roku, później: 1,75 proc. + inflacja. Łącznie dostępnych jest siedem wariantów obligacji skarbowych, w tym dwie zarezerwowane tylko dla beneficjentów programu "Rodzina 500 Plus". Obligacje skarbowe – jak kupić? Jak kupić obligacje skarbowe? Pierwsze pytanie, które pojawia się podczas rozważań, jak zainwestować posiadane oszczędności, dotyczy konieczności poniesienia dodatkowych kosztów. Proces kupowania obligacji skarbowych jest prosty i całkowicie bezpłatny – nie trzeba płacić prowizji, jak np. podczas dokonywania transakcji giełdowych. Transakcję można sfinalizować w całości online. Internetową procedurę zakupu można podzielić go na dwie części. Po pierwsze: rejestracja. Odpowiadając na pytanie nurtujące każdą osobę, która zaczyna przygodę z inwestowaniem – do zakupu obligacji nie trzeba zakładać rachunku maklerskiego. Wystarczy zarejestrować się na stronie i wypełnić formularz. Cały proces zajmuje co najwyżej 10 minut. Wśród pytań znajdują się te dotyczące imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru PESEL, serii dokumentu tożsamości oraz kraju obywatelstwa i rezydencji. Na koniec należy wypełnić krótką ankietę weryfikującą stan wiedzy osoby, która zakłada konto. Drugim krokiem przy zakupie obligacji skarbowych jest wykonanie przelewu. Po zalogowaniu się do serwisu należy wybrać zakładkę "Dyspozycje na Rachunku Rejestrowym", a następnie kliknąć w "Zakup obligacji". Po przejściu do tej sekcji kupujący ma do wyboru listę dostępnych papierów wartościowych. Standardowo jest ich 5, więcej zobaczą osoby, które posiadają dzieci i mogą nabyć obligacje rodzinne. Po wybraniu rodzaju obligacji skarbowych system przekierowuje kupującego do zakładki, w której należy podać ich liczbę (1 obligacja skarbowa = 100 zł). Następnie trzeba potwierdzić dyspozycję i wykonać przelew na wskazany numer rachunku bankowego. Przelew wykonuje się w standardowy sposób ze swojego konta osobistego. Obligacje oszczędnościowe – praktyczne porady Jeżeli dokonujemy płatności na wyższą kwotę, warto pamiętać o konieczności zwiększenia dziennego limitu na przelewy. Bank nie "wypuści" przelewu na sumę powyżej limitu. W bankowości internetowej zmiana dziennego limitu zajmuje kilka sekund. Kiedy pieniądze zostaną przelane na konto, to w systemie pojawi się informacja o zakupionych obligacjach skarbowych oraz panel, który na bieżąco będzie wyświetlać systematyczny przyrost środków pieniężnych. W praktyce oznacza to, że odsetki naliczane są co kilka dni i dopisywane do zainwestowanej kwoty. Ich oprocentowanie w poszczególnych okresach jest widoczne po najechaniu kursorem myszy na pole w pierwszej kolumnie tabeli. Oprócz internetowego zakupu obligacji skarbowych zainteresowane osoby mogą nabyć państwowe papiery wartościowe w oddziałach PKO Banku Polskiego, w Punktach Obsługi Klientów Biura Maklerskiego PKO BP, za pośrednictwem strony lub telefonicznie pod numerem: 801 310 210 lub (+48) 81 535 66 55. Obligacje skarbowe na 3 miesiące 3-miesięczne obligacje Skarbu Państwa mają stałe oprocentowanie, które wynosi 3 proc. w skali roku. W praktyce oznacza to, że za każdą 1 obligację skarbową (cena wynosi 100 zł) kupujący otrzyma 0,76 zł po upływie trzech miesięcy. Odsetki są wypłacane po zakończeniu oszczędzania. Przed wypłatą pobrany zostanie tzw. podatek Belki (19%). To jedyne obligacje o stałym oprocentowaniu przez cały okres oszczędzania dostępne w ofercie. Przedterminowe wycofanie obligacji skarbowych nie generuje konieczności ponoszenia dodatkowych opłat. Natomiast wcześniejsza sprzedaż wiąże się z brakiem wypłaty odsetek. Pieniądze można wycofać po upływie 7 dni kalendarzowych od dnia zakupu oraz do 21 dni przed wykupem. Inaczej niż w przypadku lokat terminowych w bankach, klient nie może całkowicie swobodnie wypłacić środków. Obligacje skarbowe na rok Roczne obligacje Skarbu Państwa w pierwszym miesiącu oprocentowane są na 6 proc. w skali roku. Natomiast w kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie obligacji uzależnione jest od stopy referencyjnej NBP (obecnie stopa wynosi 6 proc.). Odsetki są wypłacane po roku od zakupu obligacji. Pieniądze można wycofać (przedterminowo wykupić obligacje) po upływie siedmiu dni kalendarzowych od dnia zakupu obligacji i nie później niż dwadzieścia dni kalendarzowych przed datą, na jaką wskazuje termin wykupu. Opłata za wcześniejsze zakończenie oszczędzania wynosi 0,50 zł od każdej obligacji rocznej. Obligacje skarbowe na 2 lata 2-letnie obligacje Skarbu Państwa należą do papierów wartościowych ze zmiennym oprocentowaniem aktualizowanym co miesiąc. W pierwszym okresie oprocentowanie obligacji wynosi 6,25 proc. w skali roku. Wysokość oprocentowania w w kolejnych miesięcznych okresach wyznaczane są na podstawie stopy referencyjnej NBP+0,25%. Wysokość oprocentowania dla drugiego i kolejnych okresów odsetkowych ogłaszane jest na oficjalnej stronie obligacji skarbowych oraz Ministerstwa Finansów. Pieniądze można wycofać (przedterminowo wykupić obligacje) po upływie siedmiu dni kalendarzowych od dnia zakupu obligacji i nie później niż dwadzieścia dni kalendarzowych przed dniem wykupu obligacji. Opłata za przedterminowy wykup wynosi 0,70 zł od każdej obligacji. Obligacje skarbowe na 3 lata 3-letnie obligacje Skarbu Państwa to trzeci rodzaj papierów wartościowych, tym razem o zmiennym oprocentowaniu. Przez pierwsze pół roku od zakupu oprocentowanie obligacji jest stałe i wynosi 6 proc. Następnie po tym okresie jest przejście na oprocentowanie zmienne w wysokości stawki WIBOR 6M. Aktualnie WIBOR 6M wynosi 7,08 proc. Odsetki wypłacane są co pół roku. WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) 6M – jest sześciomiesięczną stopą procentową, po której zawierane są pożyczki na polskim rynku międzybankowym. W przypadku wcześniejszego zakończenia oszczędzania wartość narosłych odsetek jest pomniejszana o opłatę, która wynosi 70 gr od każdej obligacji trzyletniej. W pierwszym okresie odsetkowym (1 półrocze) opłata pobierana jest w pełnej wysokości jeżeli wartość narosłych odsetek jest większa od wartość opłaty. Natomiast gdy wartość narosłych odsetek jest mniejsza, to opłata pobierana jest do ich wartości. W praktyce oznacza to, że w "najgorszym wypadku" na nasze konto wpłynie cała zainwestowana suma bez odsetek. Inaczej wygląda sytuacja w kolejnych okresach, czyli drugim półroczu od zainwestowania i kolejnych dwóch latach opłata pobierana jest w pełnej wysokości niezależnie od wartości narosłych odsetek. Przedterminowy wykup obligacji skarbowych trzyletnich wygląda identycznie jak w przypadku tzw. dwulatek. Pieniądze można wycofać po upływie siedmiu dni kalendarzowych od dnia zakupu obligacji i nie później niż jeden miesiąc przed dniem ich wykupu. Obligacje skarbowe na 4 lata 4-letnie obligacje Skarbu Państwa należą do grupy papierów wartościowych indeksowanych inflacją, które z założenia mają uchronić pieniądze przed utratą wartości spowodowaną inflacją. Oprocentowanie czteroletnich obligacji skarbowych jest zmienne w pierwszym roku i wynosi 6 proc. Natomiast od drugiego roku na wysokość oprocentowania składa się marża odsetkowa w wysokości 1 proc. powiększona o inflację w danym roku. Marża jest dla posiadacza obligacji gwarancją, że zwrot z inwestycji będzie zawsze wyższy od inflacji. Odsetki wypłacane są właścicielowi co roku. Przykładowo przy zakupie obligacji w maju 2022 r. do wyliczenia oprocentowania w całym drugim okresie (tj. od maja 2023 r. do maja 2024 r.) będzie brana wysokość inflacji z marca 2023 r. (dwa miesiące przed upłynięciem 12 miesięcy od daty zakupu). Papiery wartościowe od maja 2022 r. będą oprocentowane na wysokość inflacji z marca 2023 r. + 1 proc. marży odsetkowej. Wcześniejsze zakończenie oszczędzania wiąże się z koniecznością zapłacenia opłaty, która wynosi 70 gr do każdej obligacji skarbowej. W pierwszym roku opłata pobierana jest w całości, jeżeli narosłe odsetki są od niej wyższe lub do wartości narosłych odsetek, jeżeli są niższe od wartości opłaty. Z kolei w drugim, trzecim i czwartym roku opłata będzie pobierana w pełnej wysokości – także wtedy, gdy wartość narosłych odsetek będzie niższa od wysokości opłaty. Wcześniejsze wycofanie pieniędzy jest możliwie po upływie siedmiu dni kalendarzowych lub jednego miesiąca (w zależności od serii) od dnia zakupu obligacji i nie później niż jeden miesiąc przed dniem ich wykupu. Obligacje skarbowe na 10 lat 10-letnie obligacje Skarbu Państwa to druga propozycja dla osób, które chcą wybrać papiery wartościowe indeksowane inflacją. "Dziesięciolatki" w pierwszym roku oprocentowane są na 6,25 proc. w skali roku. Następnie przez dziewięć lat na oprocentowanie roczne jest sumą marży odsetkowej, czyli 1,25 proc. powiększoną o inflację w danym roku. W sytuacji, gdy posiadacz "dziesięciolatek" chce dokonać wcześniejszego wykupu, musi liczyć się z koniecznością poniesienia opłaty w wysokości 2 zł od każdej obligacji. Opłata pobierana jest w całości, jeżeli narosłe odsetki są od niej wyższe lub do kwoty narosłych odsetek. Środki można wycofać wcześniej, podobnie jak w przypadku obligacji dwu- i trzyletnich, po upływie siedmiu dni kalendarzowych od dnia zakupu obligacji i nie później niż jeden miesiąc przed dniem ich wykupu. Obligacje skarbowe na 6 lat 6-letnie Rodzinne Obligacje Skarbowe przeznaczone są wyłącznie dla beneficjentów programu „Rodzina 500 plus”. W praktyce oznacza to, że tylko osoby, które złożyły wniosek i otrzymały decyzję lub informację o przyznaniu świadczenia mogą nabyć sześcioletnie obligacje skarbowe. Warto pamiętać, że rodzinne papiery wartościowe może kupić wyłącznie osoba wskazana z imienia i nazwiska w decyzji lub informacji. Rodzinne obligacje sześcioletnie przez pierwszy rok są oprocentowane na 6,20 proc. w skali roku. Po tym czasie oprocentowanie zmienia się i kształtuje się na poziomie sumy marży odsetkowej, czyli 1,50 proc. oraz inflacji w danym roku. Obligacje oszczędnościowe rodzinne są papierami wartościowymi o zmiennym oprocentowaniu. Wcześniejsze wycofanie pieniędzy związane jest w poniesieniem opłaty w wysokości 70 gr od każdej obligacji skarbowej. Zasady są takie same jak w przypadku papierów wartościowych dziesięcioletnich. Obligacje skarbowe na 12 lat 12-letnie Rodzinne Obligacje Skarbowe mogą nabyć wyłącznie beneficjanci programu "Rodzina 500 plus", podobnie jak w przypadku papierów 6-letnich. W pierwszym roku oprocentowanie jest stałe i wynosi 6,5 proc. w skali roku. Natomiast oprocentowanie w kolejnych latach składa się z marży odsetkowej wynoszącej 1,75 proc. w skali roku powiększonej o inflację w danym roku. Zasady wcześniejszego wykupu obligacji skarbowych są takie same jak w przypadku rodzinnych papierów wartościowych na 6 lat. Dominika Florek – Źródło:
Obligacje skarbowe to kolejny kierunek, do którego płyną oszczędności Polaków. Nie jest bowiem tajemnicą, że oprocentowanie depozytów nikogo już nie zadowala. Wiele osób szuka alternatywy dla stabilnego oszczędzania. Widzą, że uwzględniając inflację, na lokatach bankowych po prostu zaczynają tracić. Ostatnio uwagę skupiają na obligacjach powiązanych ze wskaźnikiem inflacji. Już 4 z 10 obligacji, kupowanych przez inwestorów jest indeksowanych inflacją. Niestety – i na takich obligacjach można stracić. Zyski pochłania podatek. Jak go uniknąć? Jest jedno proste popularność obligacji, których oprocentowanie powiązane jest ze wskaźnikiem inflacji, wynika z sytuacji rynkowej. Przez kilka ostatnich lat inflacja w Polsce była niska, a w latach 2015 i 2016 ujemna. Był to okres, w którym zainteresowaniem cieszyły się głównie obligacje dwuletnie ze stałym oprocentowaniem. Odsetki wypłacane od obligacji były wyższe niż inflacja. W tym roku, kiedy inflacja osiągnęła 2,9%, a oprocentowanie dwuletnich obligacji wynosi 2,1%, spada popyt na nie. Jak więc inwestować w obligacje, aby zabezpieczyć oszczędności i zwiększać zyski, unikając podatku?Spis treści:1 Obligacje skarbu państwa – czy warto inwestować na dłużej niż 2 lata?2 Kiedy inwestować w obligacje skarbowe, aby nie tracić?3 Tak więc przy 6% inflacji posiadacz takich obligacji będzie realnie stratny 0,12%.4 Jak inwestować w obligacje skarbowe, żeby nie tracić?5 Obligacje skarbowe – czy warto inwestować w nie „w opakowaniu IKE”?6 Obligacje Skarbu Państwa, czy warto opakować je w IKE-obligacje?Obligacje skarbu państwa – czy warto inwestować na dłużej niż 2 lata?Obecnie zdecydowanie większą uwagę przyciągają obligacje 4-letnie oraz 10-letnie. Ich oprocentowanie uzależnione jest od inflacji, a mechanizm wypłaty odsetek jest prosty. W pierwszym roku obligacje mają stałe oprocentowanie, 2,4% i 2,7% odpowiednio dla okresu 4- i 10-letniego. Natomiast od drugiego roku stopa zwrotu zależy od wskaźnika 4-letnie od drugiego roku mają stałą marżę 1,25% + wskaźnik inflacji. Oznacza to, że jeżeli inflacja wyniesie 3%, to obligacje będą miały oprocentowanie w wysokości 4,25% (1,25% marży + 3% wskaźnika inflacji). Odpowiednio – marża dla 10-letnich obligacji wynosi 1,5% + wskaźnik inwestować w obligacje skarbowe, aby nie tracić?Przy coraz wyższej inflacji popyt na obligacje 4- i 10-letnie będzie rósł. Jednak należy pamiętać, że po przekroczeniu pewnego poziomu inflacji inwestowanie w te obligacje przestaje się opłacać. Winny takiej sytuacji jest podatek od zysków kapitałowych. Od każdej złotówki zysku trzeba zapłacić 19 groszy podatku. Poziomem granicznym dla obligacji 4-letnich jest inflacja na poziomie 5,33%. Jeżeli będzie wyższa, to inwestycja w te obligacje nie będzie się już więc przy 6% inflacji posiadacz takich obligacji będzie realnie stratny 0,12%.Z powodu wyższej marży lepiej przed inflacją chronią obligacje 10-letnie. W te obligacje opłaca się inwestować do poziomu inflacji nie wyższej niż 6,4%. Dla przykładu, kiedy inflacja wyniesie 7% strata na 10-letnich obligacjach będzie równa 0,11%.Nikt nie jest w stanie określić jak zmienią się ceny za 5, czy 10 lat, dlatego istnieje ryzyko, że na obligacjach indeksowanych inflacją w przyszłości będzie można inwestować w obligacje skarbowe, żeby nie tracić?Doskonałym rozwiązaniem, dzięki któremu inwestor może zwiększać zyski na obligacjach skarbowych, powiązanych ze wskaźnikiem inflacji i nie płacić podatku od zysków kapitałowych to IKE-obligacje. Takie IKE pozwala w każdych warunkach rynkowych cieszyć się zyskiem skorygowanym o inflację, który zawsze będzie dodatni. To produkt, który powinien zainteresować każdego, komu zależy przede wszystkim na stabilnej ochronie o tym, jakie korzyści niesie inwestowanie w obligacje skarbowe, wykorzystując „płaszcz” IKE warto przeczytać tutaj: IKE i IKZE – kompendium skarbowe – czy warto inwestować w nie „w opakowaniu IKE”?Wybierając inwestowanie w IKE-obligacje, inwestor ponosi opłatę za prowadzenie konta. Roczny koszt uzależniony jest od czasu, jaki minął od otwarcia rachunku. Pierwszy rok kalendarzowym jest bezpłatny. W drugim roku kalendarzowym opłata wynosi 0,16% i spada o 0,01 w każdym kolejnym roku, aż w 8. roku i dalej wynosi 0,1%. Warto zwrócić jednak uwagę, że za prowadzenie konta nie zostanie pobrana opłata wyższa niż 200 zł. Opłata roczna w wysokości 200 zł zostanie pobrana, dopiero gdy na rachunku będą obligacje o wartości nominalnej 200 tys. pobierania opłat za prowadzenie konta IKE-obligacje – koszt roczny rachunku jest dużo niższy niż podatek, który trzeba byłoby zapłacić, wybierając samodzielne inwestowanie w obligacje prześledzić to na przykładzie. Poniższa analiza wskazuje, jak można zaoszczędzić ponad 2,2 tys. zł, inwestując 10 tys. zł w obligacje skarbowe w ramach rozwiązania IKE-obligacje. Samodzielne inwestowanie w obligacje, przy założeniu, że otrzymamy roczne odsetki i będą one oprocentowane w wysokości 2,7%, sprawia że suma podatku po 10 latach wyniesie ponad 2,8 tys. zł. Podczas, gdy wybierając IKE-obligacje zapłacimy jedynie 617 zł za prowadzenie trudno więc dostrzec, że mimo opłat, po 10 latach inwestowania w obligacje „pod płaszczem IKE”, inwestor lepiej chroni swój kapitał – unikając podatku od zysków nominalna rachunkuOpłata za prowadzenie rachunkuPodatek od zysków kapitałowychOszczędność dzięki tys. zł0 zł51 zł51 tys. zł32 zł103 zł71 tys. zł45 zł154 zł109 tys. zł56 zł205 zł149 tys. zł65 zł256 zł191 tys. zł72 zł308 zł236 tys. zł77 zł359 zł282 tys. zł80 zł410 zł330 tys. zł90 zł462 zł372 tys. zł100 zł513 zł413 złSUMA617 zł2 821 zł2 204 złNiestety – inwestycji o IKE- obligacje nie można rozpocząć on-line. Otwarcia rachunku możliwe jest tylko w PKO BP i punktach DM PKO BP. Mimo to same obligacje skarbowe można kupić on-line. Być może otwarcie rachunku on-line to kwestia IKE-obligacje pozwala zwiększać zyski z obligacji powiązanych ze wskaźnikiem inflacji. Inwestor decydując się na obligacje w tym opakowaniu, unika podatku od zysków kapitałowych. Dzięki IKE-obligacje możliwa jest więc jednoczesna ochrona kapitału i zwiększanie zysków – nawet przy wysokiej Skarbu Państwa, czy warto opakować je w IKE-obligacje?Długoterminowe obligacje skarbowe, powiązane ze wskaźnikiem inflacji są dobrym rozwiązaniem dla osób ceniących bezpieczeństwo i ochronę siły nabywczej powodu podatku od zysków kapitałowych istnieje poziom inflacji, kiedy oszczędzanie na obligacjach skarbowych przestaje się opłacać. Wówczas warto poświęcić uwagę ofercie IKE-obligacje. Dzięki inwestowaniu w obligacje „pod płaszczem IKE” – można zapomnieć o podatku i cieszyć się wyższymi zyskami.
Inflacja od dłuższego czasu rośnie, jednak szczyt inflacyjnej fali dopiero przed nami. Trzeba jak najlepiej zabezpieczyć swoje oszczędności przed stratą. Co będzie lepszym rozwiązaniem: obligacje czy lokata? W związku z tym, że RPP podnosi stopy procentowe, lokaty bankowe wkrótce będą mieć wyższe oprocentowanie. Z drugiej strony obligacje też wydają się interesującą opcją. Na czym skuteczniej ochronimy oszczędności? O ile każdy mniej więcej wie, czym jest lokata bankowa, o tyle obligacje dla wielu osób pozostają zagadką. Nic więc dziwnego, że tak często pada pytanie, czy obligacje skarbowe są bezpieczne. Obligacje, podobnie zresztą jak i lokaty, uznawane są za jedne z najbezpieczniejszych instrumentów rynku finansowego. Są gwarantowane przez Skarb Państwa, natomiast lokaty w pewnym stopniu chroni Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Skoro zatem nie różnią się poziomem ryzyka inwestycyjnego, które zagwarantują nam większy zysk? Czy lepsze będą lokaty, czy obligacje? Jakie parametry lokaty pozwolą nam na największy zarobek? Lokaty w 2022 roku znowu stają się opłacalne, a to dlatego, że przy podwyżkach stóp procentowych rośnie też ich oprocentowanie. Jeszcze do niedawna po serii obniżek stóp procentowych podczas pandemii koronawirusa lokaty miały oprocentowanie poniżej 1%. To już przeszłość – teraz jest ono nawet kilkukrotnie wyższe. Aby mieć pewność wypracowania przez nasz kapitał na lokacie maksymalnego zysku, przy jej wyborze należy zwrócić uwagę na kilka parametrów, w tym przede wszystkim oprocentowanie, ale nie tylko. Jaka lokata najbardziej się opłaca? Na początek spójrzmy na wspomniane już oprocentowanie. Zasada jest prosta: im jest ono wyższe, tym lokata jest atrakcyjniejsza. To, który bank ma najwyższe oprocentowanie lokat, z łatwością można sprawdzić w internecie. Warto jednak pamiętać, że teraz po serii podwyżek stóp procentowych będą zachodzić w tej kwestii ciągłe zmiany i prawdopodobnie wszystkie banki będą starać się proponować coraz wyższe oprocentowanie. Z drugiej strony jednak najwyższe oprocentowanie lokaty nie gwarantuje wypracowania najwyższych zysków w porównaniu z lokatami o niższym oprocentowaniu. Wszystko dlatego, że znaczenie ma także kapitalizacja odsetek. Kapitalizacja polega na dopisywaniu przez bank odsetek, co zwiększa sumę bazową, przez co następna kapitalizacja naliczana jest już od wyższej kwoty. Zatem w naszym interesie leży, aby była jak najczęstsza, a nie jednokrotna, na koniec okresu trwania depozytu. To pozwoli uzyskać jak najwyższe dochody. Do głównych kryteriów, jakie trzeba wziąć pod uwagę przy wyborze najlepszej lokaty, należą więc oprocentowanie i częstotliwość kapitalizacji odsetek. Lokata długoterminowa czy odnawiana lokata krótkoterminowa? Ze względu na czas trwania lokaty dzieli się na krótko- i długoterminowe. Lokaty krótkoterminowe to depozyty o okresie trwającym maksymalnie kilka miesięcy (np. lokaty 3-miesięczne), natomiast lokaty długoterminowe otwiera się zwykle na czas od 2 do 3 lat. Te pierwsze z założenia mają dużo niższe oprocentowanie od drugich, co w połączeniu z krótkim czasem trwania lokaty daje finalnie mniejszy zysk. Przez wyższe oprocentowanie na lokatach długoterminowych można dużo więcej zarobić. Załóżmy jednak, że mamy do wyboru długoterminową lokatę na 24 miesiące i odnawialną lokatę 6-miesięczną. Czy po 2 latach zysk z jednej i drugiej będzie jednakowy? Odpowiedź brzmi: nie. Po pierwsze, występować będą różnice w oprocentowaniu. Oprocentowanie lokat podawane jest w skali roku. W dużym skrócie można powiedzieć, że w przypadku lokaty terminowej będzie ono niższe, w dodatku co 6 miesięcy może się zmieniać i to niekoniecznie na naszą korzyść. To jeszcze nie wszystko. Zyski z lokat pomniejszane są o podatek od zysków kapitałowych, zwany podatkiem Belki. Przy krótkoterminowych lokatach odnawialnych pobierany jest on przy każdym „rolowaniu” depozytu, a w przypadku długoterminowych tylko raz, na koniec okresu jego trwania. Podsumowując, chcąc uzyskać jak największy zysk z lokaty, mając do wyboru lokatę długo- i krótkoterminową, zdecydowanie bardziej opłaca się wybrać tą drugą. Jakie obligacje są najkorzystniejsze? Które warto kupić? Obligacje skarbowe są bezpieczną inwestycją – choć nie przyniesie dużego zysku, to zapewni pewny i stały zwrot. Do wyboru mamy trzy rodzaje obligacji: stałoprocentowe – obligacje 3-miesięczne lub 2-letnie, zmiennoprocentowe – obligacje 3-letnie indeksowane inflacją – obligacje 4-letnie i 10-letnie oraz tzw. ROS na 6 lub 12 lat. Aktualne oprocentowanie obligacji (stan na r.) jest bardzo niskie. Obligacje stałoprocentowe 3-miesięczne mają oprocentowanie 1,5%, obligacje skarbowe 2-letnie stałoprocentowe – 3,0%, a 3-letnie obligacje zmiennoprocentowe – 3,1%. Przy inflacji rzędu 12% wszystkie wspomniane obligacje w ogóle nie spełniają swojej roli, ponieważ zamiast zysku przyniosą jedynie stratę. Jakie obligacje warto kupić? Opłacalne są jedynie obligacje indeksowane inflacją. Choć pierwszy rok będzie na minusie, to w kolejnych latach powinniśmy wyjść na plus. Duże znaczenie ma jednak to, jaka inflacja będzie za rok i w kolejnych latach. Warto wiedzieć! Co to jest termin wykupu obligacji? Czy obligacje 10-letnie są opłacalne? A może lepiej wybrać 4-letnie? Scenariuszy może być wiele, więc trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Opłacalność w obu przypadkach można oszacować, wykorzystując kalkulator obligacji. Pozwoli on przekalkulować ewentualny zysk z obu obligacji przy określonych parametrach. Warto jednak wspomnieć, że premier Mateusz Morawiecki zapowiedział emisję nowych jednorocznych obligacji przeciwinflacyjnych o zmiennym oprocentowaniu, które miałyby mieć wysokość stopy referencyjnej NBP (na dzień byłoby to 5,25%). Wprowadzone mają być także obligacje dwuletnie z dodatkową marżą ponad wysokość stopy. Oferta ma pojawić się w czerwcu i najpewniej nie pozostanie bez odzewu ze strony banków, które podniosą wtedy oprocentowanie lokat. Porównanie zysku z lokat i obligacji w takich samych okresach Sprawdźmy teraz, czy warto kupić obligacje, czy może lepiej zdeponować oszczędności na lokacie. Załóżmy, że do wyboru mamy obligacje 3-miesięczne i lokatę z takim samym okresem. Co da nam większy zysk? Aktualne oprocentowanie obligacji 3-miesięcznych wynosi 1,5%, co przy kwocie 1000 zł daje odsetki w wysokości ok. 3,8 zł. Oprocentowanie lokat na 3 miesiące wynosi ok. 4%, zatem zysk po 3 miesiącach wyniesie ok. 10 zł. Widać zatem, że lepiej wypada tutaj lokata. Rozważmy jeszcze przypadek, gdy wybieramy obligacje 2-letnie, w które również inwestujemy 1000 zł. Po 2 latach uzyskany zarobek wyniesie mniej więcej 61 zł. Z kolei przy lokacie 2-letniej z najwyższym obecnie oprocentowaniem wynoszącym 5% zysk wyniesie ok. 100 zł. Przy obliczaniu potencjalnego zysku z obligacji czy lokat pod uwagę trzeba wziąć mnóstwo parametrów. Do porównania najlepiej wykorzystać kalkulator odsetek dla lokat i kalkulator zysku z obligacji. Na podstawie tak przygotowanego zestawienia dopiero będzie można wybrać, co się bardziej opłaca. Na powyższych przykładach jednak widać, że ze względu na coraz wyższe oprocentowanie lokat, a stosunkowo niskie obligacji, na krótkie okresy większe zyski przyniosą te pierwsze. Czy na obligacjach i lokatach można stracić? Co jest bezpieczniejsze? Lokaty bankowe kojarzą się z bezpieczeństwem inwestowania i gwarantowanym zyskiem. A jak jest w rzeczywistości? Dokładnie tak, jak myśli większość z nas. Na straży bezpieczeństwa lokat stoi Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który z kolei nadzoruje minister finansów, sejm i cały rząd. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to nie ma się o co obawiać, bo na lokacie na pewno nie można stracić, co najwyżej nic nie zyskać. Pozostaje tylko kwestia opłacalności. Od dawna osoby zainteresowane umieszczaniem oszczędności na lokatach pytają: dlaczego lokaty są tak nisko oprocentowane? Dobra informacja jest taka, że już teraz jest wyższe niż przed podwyżkami stóp procentowych, a wiele wskazuje na to, że wkrótce będzie jeszcze lepsze. Czy wiesz? Zerwanie lokaty. Zobacz, jakie mogą być konsekwencje zlikwidowania lokaty A co z obligacjami? Czy obligacje są bezpieczne? To najbezpieczniejsza forma inwestycji, ponieważ Skarb Państwa odpowiada za zobowiązanie całym swoim majątkiem. Zatem do utraty środków mogłoby dojść jedynie wtedy, gdyby państwo zbankrutowało. A czy obligacje się opłacają? Niestety obecnie obligacje stałoprocentowe i zmiennoprocentowe nie są korzystne. Jeśli już ktoś chce inwestować w obligacje, pod uwagę powinien brać jedynie zakup obligacji indeksowanych inflacją. Opinie o lokatach i obligacjach. Które przeważają? Wiadomo już, że lokaty bankowe i obligacje skarbowe to dwa najbezpieczniejsze sposoby lokowania posiadanego kapitału. Oba te produkty objęte są gwarancjami ze strony państwa, przez co ich posiadacze generują stabilne, choć niestety stosunkowo niskie zyski. Czy warto kupować obligacje skarbu państwa? A może lepiej ulokować środki na lokacie? Trzeba tutaj wyraźnie podkreślić, że oprocentowanie lokat i obligacji w dużym stopniu powiązane jest z aktualnym poziomem stóp procentowych, przez co potencjalny zysk w jednym i drugim przypadku będzie bardzo podobny. Przy podejmowaniu decyzji o tym, gdzie ulokować swój kapitał, warto więc zrobić porównanie lokat oraz sprawdzić opinie o obligacjach.
Miał być bezpieczny zysk, a są szokujące straty. Fundusze obligacji, najbezpieczniejszy sposób Polaków na ratowanie oszczędności przed inflacją, totalnie zawodzi w tym roku. Co się stało? Czy te fundusze odbiją się od dna? I czy opłaca się dziś inwestować w fundusze obligacji?Wielu początkujących inwestorów przeżywa w ostatnich miesiącach niemiłą niespodziankę. Uciekając od bankowych depozytów, ulokowali część oszczędności w bezpiecznych funduszach obligacji. Przekonały ich świetne wyniki tego typu funduszy w poprzednich latach (można było zarobić nawet 6-7% w skali roku), a także zapewnienia doradców, że jest to dość bezpieczny, a przy tym bardziej dochodowy, zamiennik lokaty bankowej w erze ultraniskich stóp również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]To właśnie fundusze obligacji są bowiem klasycznym pomostem pomiędzy trzymaniem pieniędzy w banku na zafiksowany procent a inwestowaniem na rynku kapitałowym, gdzie czymś normalnym jest wahliwość. Wahliwość jest, ale i potencjalny dochód – zwłaszcza w długim terminie – znacznie przekracza to, co można zarobić w banku. W większości funduszy obligacji znajdują się głównie obligacje emitowane przez polski rząd, które powszechnie uznawane są za mało ryzykowne. Stąd ich duża popularność zwłaszcza wśród mniej doświadczonych funduszy obligacjiPrzenieśli więc ludzie pieniądze do takich funduszy i… stało się nieszczęście. Od początku tego roku nie tylko większość z nich nie przynosi żadnych zysków, ale wręcz tracą na wartości. I to dużo. Od początku roku przeciętne spadki funduszy obligacji sięgają 2-3% w przypadku funduszy, które postawiły na obligacje krótkoterminowe, oraz 5-6%, jeśli mówimy o funduszach, które zainwestowały w obligacje długoterminowe. Straty najbardziej pechowych funduszy obligacji zbliżają się powoli do 10% w skali funduszy obligacjiJestem na rynku kapitałowym od 10 lat i nie pamiętam tak potężnych spadków wycen funduszy obligacji w dłuższym terminie. Owszem, w okresach destabilizacji i krachów rynkowych notowania funduszy obligacji potrafią spaść o „duże” kilka procent, ale był to efekt chwilowy. A tutaj mamy rzeźnię, która trwa już niemal rok i której końca nie „Subiektywnie o Finansach” – przede wszystkim w ramach cyklu „Fundusze bez tajemnic” – pojawiały się teksty nawiązujące do słabości wyników funduszy obligacji. Próbowaliśmy nawet znaleźć wśród funduszy obligacji takie, które mają szansę w największym stopniu oprzeć się kiepskiej koniunkturze. Sporo na ten temat było też w wiosennym webinarium w ramach cyklu „Wyciskanie emerytury”, gdzie podrzuciliśmy kilka pomysłów na takie inwestowanie w obligacje, które pozwoli przeczekać złe że warto inwestować w fundusze obligacji. Co poszło nie tak?Co się stało, że fundusze polskich obligacji nagle zaczęły przynosić kiepskie lub fatalne wyniki? Złożyły się na to dwie rzeczy: szybko rosnąca inflacja (powodująca wzrost oprocentowania nowo emitowanych przez rząd obligacji) oraz oczekiwanie inwestorów światowych na podwyżki stóp procentowych w portfelach funduszy inwestycyjnych znajdują się bowiem „stare”, wyemitowane wcześniej obligacje. Mają one stałe lub zmienne oprocentowanie i kilkuletni okres tzw. zapadalności. Przeważnie są notowane na giełdzie i to właśnie po cenie giełdowej są wyceniane w portfelu funduszu (bo każdy klient może się z funduszu w dowolnym momencie wycofać, wtedy fundusz musi sprzedać obligacje po bieżącej cenie, żeby oddać klientowi pieniądze).Jeśli z jakichś przyczyn rośnie oprocentowanie nowo emitowanych obligacji – np. dlatego, że państwo ma coraz niższą wiarygodność – to te „stare” są mniej atrakcyjne (bo oferują niższe odsetki) i ich ceny giełdowe spadają. To właśnie obserwujemy teraz – pod postacią strat ponoszonych przez fundusze dodatkowo inwestorzy oczekują podwyżki stóp procentowych (np. w wyniku coraz wyższej inflacji), to spodziewają się wejścia na rynek bardziej opłacalnych obligacji. Czekają więc na nie z gotówką w portfelu i nie kupują „starych” obligacji, powodując obniżenie ich ceny giełdowej. I to również powoduje, że wyniki funduszy obligacji też: Obligacje przestały zarabiać. Czy inwestowanie w faktoring ma sens? ( złego na fundusze obligacjiZ czego bierze się tak koszmarna skala strat? Z tego, że oba czynniki zmniejszające wyceny obligacji w portfelach funduszy uderzają z dość dużą siłą. Inflacja w Polsce jest tak wysoka, a zadłużenie kraju tak szybko rośnie, że inwestorzy żądają coraz wyższych odsetek za nowo emitowane obligacje…Rentowność polskich obligacji 10-letnich…a jednocześnie jest bardzo silne oczekiwanie inwestorów, że w warunkach tak wysokiej inflacji, jaką mamy dziś, bardzo ostro pójdą w górę stopy procentowe NBP (a więc i w konsekwencji oprocentowanie nowych obligacji). Zwłaszcza że w krajach sąsiednich (zwłaszcza w Czechach) stopy są znacznie wyższe niż w odzwierciedlający notowania polskich hurtowych obligacji skarbowych (a więc tych, które kupują fundusze) spadł przez rok o 6,3%…Indeks cen polskich obligacji hurtowych…zaś z wyliczeń serwisu wynika, że średnie wyniki funduszy obligacji długoterminowych w tym czasie mniej więcej odzwierciedlały ten trend. Lepiej spisują się fundusze obligacji krótkoterminowych (im szybciej bowiem rotuje portfel i szybciej kończą się obligacje kiepściej oprocentowane, zaś w ich miejsce wchodzą te nowsze, lepsze).Wyniki funduszy obligacjiNie oznacza to oczywiście, że nie ma na rynku funduszy obligacji, które w tym roku zyskują na wartości. Owszem, są. Ale są to przeważnie fundusze podejmujące znacznie wyższe ryzyko, a więc inwestujące w obligacje korporacyjne (a nie tylko rządowe), w obligacje na całym świecie (a więc podejmujące ryzyko kursowe) oraz w obligacje państw i firm o niższej wiarygodności (obligacje high yield), czyli o większym ryzyku – ryzyku, że nie oddadzą pożyczonych inwestować w fundusze obligacji? Najlepsze fundusze w ostatnim rokuNiestety, nastały takie czasy, że nie istnieje sposób inwestowania, który łączy niskie ryzyko i możliwość ochrony pieniędzy przed inflacją. Nawet inwestowanie w fundusze obligacji pozwala zarobić tylko w przypadku podjęcia wyższego niż zwykle ryzyka.—————-ZAPROSZENIE:Aion Bank – nowy bank na polskim rynku – ma propozycję dla czytelników „Subiektywnie o Finansach”. Ta propozycja to konto bankowe bezwarunkowo za zero złotych (nie ma znaczenia, jakie masz wpływy i jak często płacisz kartą – nigdy nie pobiorą prowizji), z pakietem bezpłatnych wypłat z bankomatów do 900 zł miesięcznie i z kartą bezspreadową oraz z darmowym kontem walutowym i oprocentowanym na 1% rocznie kontem oszczędnościowym (bez limitów kwotowych i czasowych). Ten pakiet nazywa się Plan Light. Jest w nim tylko jednorazowa opłata za dostarczenie karty debetowej – 11,99 skorzystasz z tego linku oraz wpiszesz kod promocyjny SOFFREE – dostaniesz 30 zł w prezencie po założeniu konta w planie Light i wykonaniu jednej transakcji kartą fizyczną lub wirtualną (przypiętą do smartfona przez Google Pay lub Apple Pay).Kod promocyjny SOFFREE uprawnia też do dwumiesięcznego, darmowego okresu próbnego w płatnych planach taryfowych Aion Banku (tutaj szczegóły tych planów). Możesz też skorzystać z kodu SUBIEKTYWNIE50 i mieć przez pół roku 50% zniżki na te same dwa płatne plany taryfowe.—————-Fundusze obligacji: co będzie dalej?Pytanie brzmi, co będzie dalej i co zrobić z pieniędzmi, jeśli „umoczyliśmy” je w funduszach obligacji, zwłaszcza obligacji długoterminowych. Po pierwsze wygląda na to, że mamy jedną z największych przecen w historii tego rynku. Pokazuje to poniższy wykres (dolna jego część), a to oznacza, że skala spadków cen obligacji zbliża się do historycznie rekordowych poziomów. To daje okruchy nadziei na odbicie, bo każda zła seria kiedyś się kończy. Im bardziej jest źle i beznadziejnie, tym bliżej do inwestować w fundusze obligacji? Zasięg spadków jest rekordowyInwestorzy uwzględnili już w cenach obligacji ostry wzrost stóp procentowych do 2-2,5%. Jeśli więc okaże się, że inflacja nieco odpuszcza i nie będzie trzeba aż tak podwyższać stóp procentowych – notowania obligacji odbiją się od drugie wzrost oprocentowania nowo emitowanych polskich obligacji jest już spory, jest ono blisko poziomów z 2017-2018 r. Jeśli przyjmiemy, że sytuacja gospodarcza Polski nie jest zła i jeśli zapanujemy nad inflacją – nie powinno już zbyt długo rosnąć. Po trzecie obligacje w funduszach przez cały czas rotują, im więcej czasu upływa, tym mniej jest w portfelach funduszy „starych”, niżej oprocentowanych obligacji, a więcej jest „nowych”, których giełdowe notowania są czwarte – wreszcie – trzeba mieć na uwadze, że inwestowanie w obligacje to długoterminowa „zabawa”. Tu nie zostaje się z dnia na dzień ani milionerem, ani bankrutem. Zobaczcie na długoterminowy wykres indeksu hurtowych obligacji Skarbu Państwa. W ciągu ostatnich 10 lat średniorocznie przynosił 4,6% zysku rocznie. Jeśli ktoś na długoterminowe podejście do swojego portfela inwestycji – takie zaburzenia jak obecnie nie powinny zmieniać jego podejścia do tego sposobu lokowania inwestować w fundusze obligacji? Oto indeks zmian cen obligacji za ostatnich 10 latCzy inwestować w fundusze obligacji? Tak, ale portfelowoOczywiście, są zagrożenia. Należy do nich ewentualny dalszy wzrost inflacji, spadek kursu złotego oraz pogorszenie wiarygodności polskiego rządu – wtedy inwestorzy zagraniczni będą żądali coraz wyższych odsetek od nowo emitowanych moim prywatnym portfelu obligacje – zarówno oszczędnościowe obligacje Skarbu Państwa, jak i fundusze obligacji polskich, globalnych i korporacyjnych – niezmiennie zajmują 25-30%. Nauczka z obecnej sytuacji dla mniej doświadczonych inwestorów jest taka, że obligacje obligacjom nierówne i warto rozłożyć pieniądze na kilka ich też: Wysoka inflacja? Pięć pytań, które dręczą czytelników. Odpowiadam! ( też: Ciekawy wywiad o przyszłości funduszy obligacjiDetaliczne obligacje oszczędnościowe to jedno, fundusze obligacji skarbowych polskiego rządu to drugie (przy czym zupełnie inną parą kaloszy są fundusze obligacji długoterminowych i krótkoterminowych, te ostatnie są znacznie mniej wahliwe, mniej zarabiają i mniej tracą), fundusze obligacji globalnych to trzecie (w tym obligacji amerykańskich oraz high yield, czyli bardziej ryzykownych), a fundusze obligacji korporacyjnych – to bardziej zaawansowanych portfelach warto mieć „zabezpieczoną” każdą z tych podkategorii obligacji. A początkujący inwestorzy powinni przynajmniej podzielić pieniądze na obligacje detaliczne oraz fundusze obligacji polskich i globalnych.—————-NOWY ODCINEK PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”:W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” Ekipa Samcika w galowym składzie – Maciek Bednarek, Irek Sudak i sam Samcik – zastanawia się nad tym, co przyniosą zmiany w rządowych programach wspierania fotowoltaiki, co dalej z kredytami frankowymi po likwidacji wskaźnika LIBOR oraz jak powinniśmy przygotować nasze portfele na nieuchronny wzrost cen żywności i energii. Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem oraz na Spotify (na tej platformie nasz podcast jest w dziesiątce najpopularniejszych podcastów newsowych) oraz na Google Podcast, Apple Podcast i na kilku innych platformach.—————SPRAWDŹ INWESTYCJE ZE ZNAKIEM JAKOŚCI SAMCIKA>>> Oszczędzaj na emeryturę i dostań 200 zł „samcikowej” premii. Załóż przez internet konto IKE i ulokuj pieniądze w jednym z tanich funduszy – TFI UNIQA. To TFI pobiera jedne z najniższych w Polsce opłaty za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi (dla części funduszy 0,5%). Nie ma też żadnych opłat przy zakupie (a kupujesz nie ruszając się z fotela). Koniecznie wpisz kod promocyjny: msamcik2021. Jeśli nie chcesz blokować oszczędności aż do emerytury – załóż przez internet konto „Tanie oszczędzanie” w TFI UNIQA – te same fundusze z niskimi opłatami, ale bez obowiązku „mrożenia” pieniędzy aż do emerytury. Maciek Samcik trzyma tam kawałek swoich prywatnych oszczędności. Jeśli nie jesteś do końca przekonany/a, to zerknij do tego artykułu>>> Zainwestuj z Samcikiem w fundusze z całego świata bez prowizji. Chcesz wygodnie – przez internet – oraz bez żadnych opłat lokować pieniądze w funduszach inwestycyjnych z całego świata? Skorzystaj z platformy F-Trust rekomendowanej przez „Subiektywnie o Finansach”. Kupuję tam fundusze. Inwestowanie bez opłat dystrybucyjnych po wpisaniu kodu promocyjnego ULTSMA. A w tym poradniku są najważniejsze rady, w co teraz inwestować.>>> Proste inwestowanie w ETF-y z całego świata jest możliwe dzięki platformie Finax, z której korzysta też Samcik. Rejestrujesz się pod tym linkiem, odpowiadasz na kilka pytań, na ich podstawie robot ustawia portfel inwestycji w ETF-y (czyli „automatyczne” fundusze inwestycyjne) z całego świata. Dzięki temu linkowi nie zapłacisz opłaty 1,2% za zainwestowanie mniejszej kwoty niż 1000 euro, o ile w danym momencie ta promocja będzie aktywna w Finax.——–zdjęcie tytułowe: Gosiak1980/Pixabay
pko skarbowy czy warto